Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Nadeszła sobota...
Nadeszła sobota...
Urodziny mojej najwspanialszej przyjaciółki;*
Miałam do niej jechać ale... nie chciało mi się, nie miałam nastroju na urodziny i w ogóle do kitu.
Obudziłam się o 7:00 później jeszcze pospałam i dochodzi 10:00 telefon! Odbieram... Aneta- mówi, że przekłada urodziny na nast. sobotę bo nikogo nie będzie dzisiaj. No to się ucieszyłam;D Bo za tydzień ta impreza będzie wyglądała zupełnie inaczej- więcej ludzi, lepsze warunki i takie tam, no i w końcu prezent przyjdzie z allegro;D
Zamówiłam jej taką fajną poduchę razem z moją koleżanką, są na niej nasze zdjęcia. Jest super!
A tak po za tym to nic nowego się nie dzieje. Dzisiejszy cały dzień przesiedziałam przed kompem;)
Sobota- chyba można raz w tygodniu;P A moja mama mówi że już się uzależniłam;D
Aj tam, od razu uzależniłam;D Bez przesady, w sobotę chyba można sobie pozwolić na coś takiego;)
Jak wspominałam ostatnio, on się odezwał. Ale czuję się głupio jakoś... Nie wiem co mi jest. Ale mam o niebo lepszy humor;) Pogodziłam się już z tym, ze między mną a nim już nic nie będzie- chyba że kiedyś w dalekiej przyszłości, w co wątpię;) A to, że nie mam szczęścia w miłości tłumaczę sobie, że: "może mi nie jest pisane takie uczucie, a może po prostu nie teraz..."
Co jest to jest. Tego nie zmienię. I szczerze mówiąc nie chcę już nic zmieniać tak jak na początku, bo wszystko miałabym zaplanowane, a to głupie.
A jak na razie cieszę się tym że moim 2 najukochańszym przyjaciółkom się układa w związku:)
Przynajmniej mogę się cieszyć z czyjegoś szczęścia a nie ze swojego, które mnie opuściło już jakiś czas temu;)
Tylko niech nikt nie pomyśli, że ja się znowu nad sobą użalam, nie tak nie jest. Podchodzę do tego po prostu bardziej optymistycznie:);D i chyba jest mi z tym dobrze:))
Monikaaa:) 11/10/2008 21:56:05 [
Powrót]
Co o tym myślisz?...
Lay by Tomoe for